Strona 1 z 4 Podstawą nowego systemu światowego bezpieczeństwa powinno być respektowanie zasad partnerstwa i współzależności. Na porządku dziennym w procesie bezpieczeństwa europejskiego staje pytanie o możliwość kształtowania wspólnoty bezpieczeństwa transatlantyckiego opartego na trzech filarach: USA, UE i Rosji.W raporcie Widmo Europy wielobiegunowej opracowanym pod auspicjami Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (Warszawa, 2011) Ivan Krastev i Mark Leonard zamieścili prowokacyjne, lecz inspirujące stwierdzenie: „Przez większość minionej dekady Unia Europejska broniła europejskiego porządku, który przestał funkcjonować. Wspólnota żywiła nadzieje na porządek światowy, który nigdy zapewne się nie ziści. W rezultacie kontynent stał się mniej stabilny, niż tego oczekiwaliśmy, a UE mniej ważna, niż mieliśmy nadzieję”. Innymi słowy: im wyższe oczekiwania, tym głębsze rozczarowanie. Nie należy jednak zapominać, że Europa jest bardziej bezpieczna niż kiedykolwiek w swojej historii. Główne problemy są generowane nie tyle przez deficyt bezpieczeństwa, ile z braku wzajemnego zaufania, zwłaszcza w stosunkach między państwami UE i NATO z jednej strony a Rosją – z drugiej. Stosunki strategiczne między UE a Rosją nie powinny być rozpatrywane w oderwaniu od globalnej sytuacji politycznej. Jeśli wyłaniający się nowy porządek bezpieczeństwa euroatlantyckiego ma odnieść sukces, musi być dostosowany do warunków i wymagań właściwych dla swoich czasów. W skrócie: instytucje powinny być kształtowane i podporządkowane potrzebom rozwiązywania problemów, a nie – odwrotnie. |
Ludwik Sobolewski
PREZES GIEŁDY PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH
Europa jest ciągle wzorem pożądanego dobrego gospodarowania i dobrego życia o wysokiej jakości. Nie ma jednak monopolu na innowację. Mit Europy nadal jednak działa: i ma duża siłę. Myśląc o innowacji powinniśmy pomyśleć, jak ten potencjał wykorzystać.




